10 tygodni w podstawówce

W Szkole Edukacji kończy się drugi semestr, studenci odbywają ostatnie praktyki w podstawówkach. Oprócz wiedzy i umiejętności wynieśli z nich też wspomnienia. Miłą pamiątką z praktyk jest pytanie ucznia na pożegnanie: Czy wrócicie do nas jeszcze?

Nauka w Szkole Edukacji PAFW i UW podzielona jest na trzy semestry. Podczas pierwszego studenci poznają kadrę, zasady pracy w SE i siebie nawzajem. W drugim semestrze, już we wrześniu, razem z uczniami rozpoczynają swoją naukę. Codziennie oprócz zajęć akademickich odbywają praktyki w szkołach podstawowych. Ostatni semestr spędzają w gimnazjach i liceach.

Nauczycielskie debiuty

Etap szkoły podstawowej właśnie się kończy. Po 10 tygodniach pracy studenci i ich mentorzy mają poczucie przekroczenia wielu granic i barier. – Przyszli nauczyciele pod okiem mentorów przeszli trudną drogę. Z początku trochę nieśmiało zasiadali z tyłu sali, by obserwować pracę nauczyciela i funkcjonowanie klasy. Poznawali z zewnątrz grupę, przed którą już niedługo mieli stanąć jako prowadzący lekcje. Skrzętnie notowali wszystko to, co wydawało im się cenne, i powoli oswajali się z uczniami, a uczniowie z nimi – relacjonuje Kinga Białek, tutorka nauczycieli języka polskiego.

– Najtrudniejszym momentem w praktyce było chyba przeprowadzenie tego pierwszego, debiutanckiego ćwiczenia. Studenci jeszcze niepewnie stawiali swoje pierwsze kroki w pracy z klasą, po to, by za kilka tygodni prowadzić już całe lekcje. Jak mogli się przekonać na własnej skórze, praca nauczyciela pełna jest nieustających wyzwań, ale także daje niezwykłą satysfakcję – dodaje Kinga Białek.

Na każdym kroku studentów SE wspierali mentorzy ze szkół praktyk. Dawali wskazówki i komentarze, dzięki czemu proces uczenia się mógł być efektywny i dynamiczny.

Pisanie i słodkie bułeczki

– Być może najbardziej zapamiętanym doświadczeniem, najważniejszą lekcją, będzie to, kiedy przyszła nauczycielka dzieli się z uczniami swoim dzieciństwem, pokazując im własny szkolny pamiętnik, zanim zaczną omawiać W pamiętniku Zofii Bobrówny? A może chwila, kiedy uczniowie z iskierkami zapału w oczach mówią o tym, że pisanie to ich ulubiona lekcja? Czy to, kiedy ćwiczą pisanie instrukcji i wypiekają najpyszniejsze na świecie słodkie bułeczki? Czy może opowieść o przymiotnikach – Pokemonach? – mówi Kinga Białek.