Pierwszy dzień w szkole

1 września może być stresujący i ekscytujący, nie tylko dla uczniów i rodziców, ale również dla nauczycieli. Szczególnie tych, którzy właśnie rozpoczynają pracę w szkole albo obejmują wychowawstwo nowej klasy.

Pierwsze dni w szkole są kluczowe, ponieważ definiują wiele późniejszych zasad i relacji. Jak zadbać o dobry start?

Poznaj klasę wcześniej

Jeszcze przed rozpoczęciem roku nauczyciel może poznać dzieci, z którymi spędzi się najbliższe 10 miesięcy.

– Można wejść do klasy 1 września i uczyć się jej od początku, ale można też rzucić okiem w rozmaite dokumenty ze zdjęciami wcześniej, żeby nauczyć się imion i twarzy. Łatwiej wtedy zapamiętać dzieci, a nauczyciel może szybko reagować w różnych sytuacjach. Zwrócenie uwagi konkretnej osobie jest bardziej skuteczne, niż zawołanie „Ej, kto tam hałasuje” – tłumaczy Aleksander Pawlicki, wykładowca Szkoły Edukacji PAFW i UW, w której do zawodu nauczyciela przygotowują się poloniści i matematycy.

Często radzi się wychowawcom obejmującym nową klasę, żeby porozmawiali z nauczycielami, którzy wcześniej w tej klasie uczyli. Można dowiedzieć się, gdzie dzieci były na wycieczkach, co już wiedzą, czym się interesują, i na tym budować z nimi relację.

– Na początku lepiej wprowadzić takie tematy, które maksymalnie mogą wykorzystać dotychczasową wiedzę uczniów i stworzyć im przestrzeń do pochwalenia się jak dużo już potrafią. To dobry moment na okazanie im uznania i budowanie lekcji na współpracy – mówi Aleksander Pawlicki.

Mój ciekawy przedmiot

– Pierwsza lekcja to moment, w którym ustalają się reguły gry, ale też czas, kiedy zaczyna budować się motywacja uczniów. Warto jest więc zadbać o to, żeby ta pierwsza lekcja była też okazją do pokazania przedmiotu jako czegoś niezwykle interesującego. I tej okazji nie warto przegapić – radzi Aleksander Pawlicki.

Jednym z błędów, które popełniają początkujący nauczyciele jest przeświadczenie o tym, że gdy będą reagować wybiórczo i puszczać pewne sytuacje płazem, to zyskają sympatię dzieci. A to nieprawda. Jeżeli reguły są znane od samego początku i jasno wytłumaczone, to dzieci nie mają nic przeciwko temu, żeby je stosować.

– Reguły powinny być jasno nazwane, nauczyciel powinien konsekwentnie się do nich stosować i szybko reagować w rozmaitych sytuacjach. Nauczyciele budują swoją wiarygodność właśnie przez to, że zawsze reagują na naruszenia zasad, a nie tylko od czasu do czasu – wyjaśnia Pawlicki.

Nie czekaj na zebranie

Jedną z trudności, które pojawiają się na początku roku, mogą być kontakty z rodzicami. Często na ten pierwszy kontakt nauczyciele czekają do pierwszego zebrania. Pierwszy krok można zrobić jednak wcześniej. Jednym z pomysłów jest „list na dzień dobry”, w którym nauczyciel przedstawia się rodzicom, zanim go jeszcze zobaczą na zebraniu.

– Dzięki takiemu listowi rodzice mają okazję dowiedzieć się, kto jest wychowawcą albo nauczycielem ich dzieci. To sprawia, że nauczyciel nie jest anonimowy. Rodzice doceniają takie zabiegi, mają poczucie, że wiedzą, kto zajmuje się ich dziećmi. Takie wstępne zapoznanie ułatwia prowadzenie zebrania – wyjaśnia Aleksander Pawlicki.

Aleksander Pawlicki jest wykładowcą Szkoły Edukacji PAFW i UW, kształcącej przyszłych nauczycieli języka polskiego i matematyki. Prowadzi przedmioty sztuka nauczania oraz geografia społeczna szkoły. Jest też nauczycielem historii, wiedzy o społeczeństwie, filozofii i retoryki.