Przepis na Święta

Wykładowcy Szkoły Edukacji pochodzą z różnych regionów Polski, dlatego długo nie mogli ustalić wspólnego świątecznego jadłospisu. Zamiast przepisu na wigilijne dania, serwują więc przepis na spędzenie czasu przy choince. Edukacyjny przepis.

Warto pamiętać, że do obejrzenia w okolicach Świąt jest nie tylko „Kevin sam w domu”. Prof. Witold Bobiński, wykładowca dydaktyki języka polskiego, proponuje film Wesa Andersona „Kochankowie z księżyca” z Brucem Willisem, Edwardem Nortonem i Billem Murrayem. To komediodramat (z elementami romansu) o dwójce nastolatków, którzy postanawiają uciec z domu.

– Jest to opowieść o dojrzewaniu do miłości i samodzielności. Wyrazista stylizacja artystyczna nie stanowi bariery percepcyjnej, lecz odwrotnie: jest atrakcją filmu, wywołuje zdziwienie i zaciekawienie. Do oglądania przez całą rodzinę i do dyskusji między rodzicami i dziećmi-nastolatkami – mówi profesor.

W przerwie świątecznej można też sięgnąć po ciekawą lekturę, np. „Rico, Oskar i głębocienie”, autorstwa Andreasa Steinhoeffela. To pozycja dla młodzieży w wieku 13-16 lat. – Fabuła kryminalno-obyczajowa, mądrze wprowadzająca w problemy życia społecznego, rodzinnego, w kwestie przyjaźni i odpowiedzialności za kogoś drugiego. Książka atrakcyjna, zabawna, skłaniająca do zadumy – poleca prof. Bobiński.

Zagadki kryminalne i strategie

– Świetna atmosfera podczas Świąt to także wspólnie spędzony czas. Najlepiej – przy dobrej planszówce. Moim najnowszym odkryciem jest „Tajemnicze domostwo”, gra dla miłośników zagadek detektywistycznych i gry skojarzeń – mówi Kinga Białek, tutorka polonistów. Można w nią zagrać nawet w siedem osób i rodzinnie rozwiązywać zagadki. Liczy się wyobraźnia, kojarzenie faktów i przede wszystkim współpraca.

Agnieszka Sułowska, wykładowca dydaktyki matematyki, poleca natomiast grę Digit.– Choć to dość trywialnie brzmi, gra polega na układaniu figur z patyczków. Ale żeby to zrobić, trzeba dostrzec elementy swojej figury w figurze, którą wcześniej ktoś ułożył. A to z kolei wymaga umiejętności operowania kształtami w wyobraźni – odwracania i odbijania figur, dostrzegania ich części składowych, podobieństw i różnic – mówi.

– Reguły są niezwykle proste – kolejni gracze układają odpowiednie figury zbudowane z pięciu patyczków. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to łatwe. Graliśmy w te grę z przedszkolakami i z emerytami, a czasem w grupach mieszanych. Wszyscy się dobrze bawili – dodaje Marcin Karpiński, wykładowca dydaktyki matematyki.

A jeśli ktoś lubi gry losowo-strategiczne, to od lat dobrym wyborem jest, znany od kilkudziesięciu lat Rommikub.– Z własnego doświadczenia wiem, że może zainteresować zarówno dzieci, jak i dorosłych. Polecany wiek graczy: od 8 lat do 99 i wyżej, co sprzyja włączaniu się w grę całej rodziny – mówi Beata Kotarba, tutorka nauczycieli matematyki. – Gracze muszą pozbyć się jak najszybciej wszystkich swoich kamieni (kostek/ kafelków), wykazując się sprytem, spostrzegawczością i umiejętnością manipulowania zestawami kamieni ich przekładaniem, zamianą, dokładaniem – wyjaśnia.

Dobrej zabawy, inspirujących rozmów i wspaniałego czasu z bliskimi życzy zespół Szkoły Edukacji