Większa świadomość lekcji

Co z tego, że potrafię scałkować funkcję czy policzyć pochodną, jeśli nie będę umiała przekazać tego uczniom? Justyna Borek, studentka na kierunku matematycznym, opowiada o tym, czego nauczyła się w Szkole Edukacji.

Justyna Borek od pięciu lat udziela korepetycji z matematyki. Uczy dzieci z podstawówki, ale też studentów. Na co dzień stara się przekonać innych, że matematyka przydaje się nie tylko do liczenia obwodu na lekcji i że polubić ją może każdy.

Do studiów w Szkole Edukacji namówiła ją dyrektorka szkoły, w której rozpoczęła pracę. W SE zdobywa uprawnienia pedagogiczne do wykonywania zawodu nauczyciela, uczy się być wychowawcą i coraz lepszym dydaktykiem.

„Teraz mam większą świadomość tego, na co powinnam zwracać uwagę podczas prowadzenia lekcji. Monitoruję pracę uczniów, żeby wiedzieć na jakim są etapie. Dlatego nawet w szkole podstawowej przygotowuję wejściówki i wyjściówki. Trzeba traktować je jako podpowiedź dla nauczyciela, z kim powinien jeszcze indywidualnie popracować. Ważne jest tylko to, aby nie były na ocenę.

Czasem postawienie oceny przez nauczyciela może zdemotywować ucznia do dalszej pracy. Nawet najbardziej pozytywny komentarz, opatrzony oceną nie przyniesie założonego efektu. Ocena powoduje to, że rada staje się niewidzialna. Nauczyciel się stara, dobiera słowa, a gdy obok komentarza postawi punkt lub ocenę, to wszystko szlag trafia.

Lekcja powinna być dla ucznia ambicją, niech będzie jak rozwiązywanie zagadki. Jeśli gramy w jakąś grę i wszystko potrafimy, to nie jest to dla nas żadna zabawa, bo szybko się nudzi. Trzeba tak kombinować, żeby uczniowie się nie nudzili, a lekcja była dla nich wyzwaniem poznawczym”.

Trwa rekrutacja na studia nauczycielskie w Szkole Edukacji na rok 2017/2018. Druga tura zapisów trwa do 31 maja. Żeby wziąć udział w rekrutacji należy wypełnić formularz zgłoszeniowy.

Krótkie filmy z wypowiedziami studentów SE o uczeniu innych, roli nauczyciela i Szkole Edukacji można obejrzeć na kanale YouTube Szkoły Edukacji.