Wizyta u Gombrowicza

„Zbliża się matura. Byłem w sytuacji nieco kłopotliwej, gdyż od kilku lat prawie nie zaglądałem do podręczników, na lekcjach ćwiczyłem się w coraz świetniejszych podpisach, z zakrętasem lub bez, a z klasy do klasy przemycałem się psim swędem” – tak mówi o sobie Witold Gombrowicz we Wspomnieniach polskich.

Studenci SE – poloniści – wybrali się do Wsoli, do domu brata Witolda, Jerzego, w którym mieści się Muzeum Witolda Gombrowicza, by zweryfikować gombrowiczowskie mistyfikacje, a przede wszystkim – znaleźć inspiracje dla własnych lekcji o Ferdydurke, które poprowadzą niebawem w szkołach ponadpodstawowych.

– Nie pojechalibyśmy tam pewnie, gdyby nie wcześniejsze spotkanie z autorką najnowszej monografii Gombrowicz. Ja, geniusz Klementyną Suchanow. Dzięki poszukiwaniom archiwalnym, badaniom biograficznym i literaturoznawczym, zaproponowała ona między innymi nowe odczytanie powieści – mówi Agata Patalas, tutorka i wykładowczyni dydaktyki języka polskiego z SE.

Na własne oczy

W pokojach, w których przed wojną Gombrowicz spał i jadł, studenci poszukiwali inspiracji, przypatrywali się fotografiom, listom, dokumentom i przedmiotom, jakie pozostały po rodzinie Gombrowiczów (włącznie ze świadectwem maturalnym Witolda), obejrzeli film dokumentalny ze wspomnieniami argentyńskich przyjaciół pisarza, brali udział w zajęciach dr Anny Spólnej, specjalisty ds. edukacji i nauki w muzeum.

Nauczyciel ględzi, uczeń nie słucha

„W dniu, w którym ujawni się cała prawda o tym nauczaniu szkolnym – dzień ten jeszcze bardzo odległy – ludzkość znajdzie się w obliczu gigantycznej mistyfikacji i monstrualnego oszustwa. Wyjdzie na jaw wtedy, że nauczyciel ględzi, uczeń nie słucha; że nikt nic nie robi; że uczeń oszukuje, nauczyciel się daje oszukiwać; że gdyby ścisnąć, trzydzieści godzin intensywnej nauki starczyłyby za trzy kwartały obecnej szkoły. (…) To nauczanie rozwleczone, rozględzone, biurokratyczne, apatyczne, jest przeciwieństwem prawdziwej nauki, tej zwięzłej, natężonej i elektryzującej”.

Na pewno warto pamiętać o tych słowach Mistrza, podczas przygotowywania zajęć dla swoich uczniów. Razem z Agatą Patalas, tutorką i wykładowczynią dydaktyki języka polskiego, a także z Klementyną Suchanow, studenci SE przedyskutują później poprowadzone już lekcje w czasie zajęć z interpretacji literatury.