O polskiej szkole z Aleksandrem Pawlickim

– Wynik kartkówki to informacja, czy iść dalej z materiałem, czy się zatrzymać, a nie bacik na ucznia – powiedział Aleksander Pawlicki, wykładowca Szkoły Edukacji, w wywiadzie dla Gazety Wyborczej o tym, dlaczego polscy uczniowie nie lubią szkoły.

Aleksandra Postoła rozmawiała z Aleksandrem Pawlickim m.in. o zaufaniu uczniów do nauczycieli, sposobach zarządzania klasą, uczeniu rzeczy przydatnych tu i teraz, a nie za kilka lat, a także tym, czym powinna być dobra szkoła. Wykładowca Szkoły Edukacji mówił, czym w wielu przypadkach jest praca domowa, a czym powinna być. Poniżej publikujemy fragmenty tej rozmowy.

Sherlock w szkole

„Jeżeli dziecko miałoby zadatki na Sherlocka Holmesa, to ten jego dar w polskiej szkole byłby zaprzepaszczony. Bo nikt od niego nie wymaga pogłębionego myślenia, analizowania danych, zestawiania faktów”.

Wykładowca Szkoły Edukacji zwraca uwagę na to, że w polskich szkołach rzadko przeprowadza się eksperymenty. Eksperyment, jeśli pojawia się na lekcjach, to zdecydowanie częściej staje się potwierdzeniem nauczycielskiej tezy, a nie dochodzeniem do odpowiedzi, czy weryfikowaniem faktów przez samych uczniów. Szkoła powinna być miejscem, gdzie odkrywa się wiedzę, a nie się ją podaje. Poleca rozwiazywanie zagadek, stawianie problemów, odkrywanie tajemnic.

Poczucie przynależności

„Jest sporo badań, które pokazują, że jeżeli dziecko ma poczucie przynależności do szkoły, to jego wyniki i sposób funkcjonowania w szkole jest lepszy. I w dalszej perspektywie będzie szczęśliwszym człowiekiem, będzie miało ciekawszą wizję świata”.

Jak w studnię!

„My możemy uczniów zapewniać, że jak się powie nauczycielowi, to jak w studnię, ale obawiam się, że oni w to nie wierzą. Istnieje też rozbieżność między tym, co deklarowane, a tym, co realizowane. Możemy głośno deklarować, że jesteśmy do dyspozycji, ale jak przychodzi do nas uczeń i chce porozmawiać, to jednak nas nie ma. Bo akurat mamy dyżur, bo właśnie idziemy do innej szkoły, bo musimy wypełnić dzienniki. Dziecko zdobyło się na odwagę i przyszło do nauczyciela, bo właśnie teraz potrzebuje kontaktu i rozmowy. Wykonało pracę emocjonalną, żeby się otworzyć, i drugi raz to się może już nie zdarzyć”.

Za zachowaniem stoi komunikat

„Każde zachowanie ucznia jest komunikatem. Jako nauczyciele często traktujemy zachowanie ucznia jako moralny lub niemoralny występek. Tymczasem za tym zachowaniem stoi komunikat: potrzebuję twojej uwagi, boję się, coś mnie stresuje i nie umiem sobie z tym poradzić. My nie czytamy tych komunikatów, tylko je blokujemy. Źle się zachowujesz, dostajesz uwagę do dzienniczka. Mówimy, że nie masz prawa się tak zachowywać, okazywać tego stresu, bo to mi przeszkadza w lekcji”.

Dobra szkoła

„Dobra szkoła to coś więcej. Na pewno nie ta, która z piątkowiczów robi piątkowiczów. Raczej taka, która z trójkowiczów robi czwórkowiczów. Która sprawia, że dzieci się rozwijają”.

„Kiedy byłem dyrektorem, rodzice zainteresowani szkołą zadawali mi tylko dwa pytania, oba bez sensu: jak wysoko szkoła jest w rankingu i ile jest godzin angielskiego”.

Według Aleksandra Pawlickiego znacznie ważniejsze byłoby pytanie o sposób nauczania, mocne strony szkoły, zajęcia interdyscyplinarne, oraz o to, w jaki sposób uczniowie angażują się w życie szkoły i decydowanie o niej.

„Dlaczego polscy uczniowie nie lubią szkoły?” – pełna rozmowa Aleksandry Postoły, dziennikarki Gazety Wyborczej, z Aleksandrem Pawlickim >>

Aleksander Pawlicki jest wykładowcą przedmiotów: geografia społeczna szkoły oraz sztuka nauczania w Szkole Edukacji PAFW i UW, a także nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie.