E-student, e-nauczyciel, e-wykładowca. Zdalne nauczanie w Szkole Edukacji

Dla społeczności Szkoły Edukacji konieczność przestawienia się na zdalny tryb pracy była podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony musieliśmy błyskawicznie zacząć prowadzić zajęcia online, a z drugiej – sami studenci stanęli przed koniecznością odbywania praktyk nauczycielskich przez internet. W tym wszystkim staramy się też wspierać innych nauczycieli. Jak nam idzie?

Zdalne zajęcia dla studentów w Szkole Edukacji ruszyły zaledwie kilka dni po zamknięciu szkół wyższych. Jak nam się to udało? Decyzje podejmowaliśmy jako zespół i wspieraliśmy się na każdym kroku. Nie oszukiwaliśmy się, że wszyscy wszystko potrafimy. Nieocenioną pomocą służył dydaktyk historii Jacek Staniszewski, który przeprowadził szkolenie z najbardziej wartościowych narzędzi e-learningu. Cenne okazały się też codzienne odprawy całej kadry, dzięki którym wszyscy wiemy, w jakim punkcie procesu dydaktycznego się znajdujemy i jakie problemy pojawiają się po drodze.

Zdalne nauczanie w Szkole Edukacji

Razem wypracowaliśmy spójny system działania, tak by nie zarzucać studentów niepotrzebną pracą i powielającymi się zadaniami. Od początku przyjęliśmy, że zdalny tryb pracy nie powinien polegać na przeniesieniu zajęć ze świata rzeczywistego 1:1 przed kamerę. Na bieżąco się od siebie uczymy i, tak jak “w realu”, uprawiamy politykę otwartych drzwi. Wykładowcy w każdym momencie mogą dołączyć do zajęć prowadzonych przez kolegów i koleżanki z kadry i czerpać z ich pomysłów i wiedzy.

Zdalne nauczanie. Jak się czują studenci Szkoły Edukacji?

Jak się w tym czujecie jako ludzie, jako studenci i studentki, a także jako nauczyciele i nauczycielki? Te pytania zadajemy niemal codziennie. Wspólnie sprawdzamy co działa, a co powinniśmy zmienić. Słuchamy studenckich głosów i staramy się na co dzień służyć wsparciem. Szczególnie ważne jest to podczas indywidualnych sesji z tutorami, które obecnie – na życzenie studentów – realizujemy częściej.

„Muszę przyznać, że z zajęć online wynoszę prawie tyle, co ze spotkań w siedzibie Szkoły Edukacji. Z perspektywy studenta to duża szansa.” – mówi przyszła polonistka, Adriana Sadowska. Zgadza się z nią Zuzanna Błońska-Romanowska: “Mam wrażenie, że możemy pracować ze świeżą głową, wcale nie mniej wydajnie”. “Niektóre aktywności bywają przytłaczające, nie wiem, jak to będzie jeśli chodzi o pracę nauczycielską, ale jako studentka Szkoły Edukacji czuję się bardzo dobrze. To też okazja do tego, by nauczyć się narzędzi, których do tej pory trochę się bałam.” – dodaje Martyna Kamińska. Studentka ścieżki biologicznej Anna Stroińska zwraca uwagę na to, że w Szkole Edukacji nie prowadzi się zwykłych wykładów przez internet: “Dostajemy zadanie, możemy się rozłączyć i spokojnie nad nim popracować. To daje duży komfort.”

Pandemia koronawirusa wpłynęła przede wszystkim na to, jak realizowane są praktyki w szkołach. Nasi wykładowcy zwracają jednak uwagę, że studenci świetnie sobie z tym radzą.

“Realizują coraz większe części e-lekcji, mądrze korzystają z narzędzi. Są też nieocenionym wsparciem dla swoich mentorów – opiekunów praktyk – którzy sami przecież znaleźli się w trudnej sytuacji. Niektórzy moi studenci już zupełnie samodzielnie realizują pełne lekcje, dzięki czemu bardzo odciążyli swoich opiekunów praktyk.” – podkreśla wykładowczyni dydaktyki matematyki, Agnieszka Sułowska.

Jak wspieramy nauczycieli? 

W trudnej sytuacji nie tylko wypracowujemy własny system działania, ale też dzielimy się doświadczeniami i wiedzą. Po wprowadzeniu zdalnych zajęć przygotowaliśmy ogólnodostępne webinary dla nauczycieli, poświęcone zagadnieniom dydaktycznym i psychologicznym. Dotarły one do prawie 9 tysięcy osób.

Wykładowczynie przedmiotów komunikacyjnych i psychologicznych Magdalena Śniegulska i Magdalena Jurewicz rozmawiały o tym, jak w obecnej sytuacji nauczyciel może zadbać o relacje z uczniami, rodzicami, a przede wszystkim – o swój dobrostan. ZOBACZ

Dydaktyk matematyki Marcin Karpiński pokazał nauczycielom bezpłatną platformę Desmos, która zdecydowanie ułatwia prowadzenie zajęć z przedmiotów ścisłych. Webinar można obejrzeć TUTAJ.

Dydaktyk historii Aleksander Pawlicki opowiedział z kolei o tym, jak “nie biegać w tę i we wtę z pustą taczką”. Pokazał, na co zwrócić uwagę, by na lekcji historii znaleźć złoty środek między efektownymi narzędziami i wartościowymi zadaniami. Webinar można obejrzeć TUTAJ.

Pokazaliśmy też w praktyce, że zdalna lekcja wcale nie musi oznaczać 45 minut spędzonych przed komputerem. Wykładowczyni dydaktyki języka polskiego Kinga Białek zaproponowała krótką opowieść, która stała się punktem wyjścia do samodzielnego zbudowania narracji przez uczniów klas 4-6. Tutorka biologów Hanna Będkowska pokazała natomiast swoją zaledwie kilkuminutową lekcję, która uczy tworzenia klucza dychotomicznego do rozpoznania bezkręgowców.

Trzymamy się razem!

Okres przymusowej kwarantanny był (i wciąż jest) dla nas dużym wyzwaniem, ale też szansą. Nowe doświadczenie potwierdziło, jak ważne w edukacji jest budowanie wspólnoty skutecznych i zaangażowanych nauczycieli. W ostatnich tygodniach postawiliśmy na uczenie się od siebie i dzielenie się tym, co według nas działa w praktyce. Daliśmy sobie też prawo do popełniania błędów i odpuszczania, gdy jest to konieczne.

Ponieważ trwa rekrutacja na rok 2020/2021, także rozmowy z kandydatami odbywają się na bieżąco online.

Tak teraz pracujemy i czekamy na dzień, w którym znów wszyscy spotkamy się w Szkole Edukacji 🙂

Zobacz także: Jak wpłynie na polską szkołę zawieszenie zajęć?