Dyskretni rewolucjoniści zmieniają szkołę

Co jest niedrogie, a potrafi szczelnie wypełnić chatę aż po sam sufit? Słoma? A może pierze? Jest coś znacznie skuteczniejszego – wystarczy zwykła świeca, której światło rozjaśni nawet najdalszy kąt domu. Podobnie jeden dyrektor, nauczyciel, rodzic czy uczeń może stać się dyskretnym rewolucjonistą, zmieniającym szkolne otoczenie.

Właśnie od tej tradycyjnej etiopskiej przypowieści rozpoczął swoje wystąpienie na V Kongresie Edukacja i Rozwój Aleksander Pawlicki. Słuchało go kilkuset dyrektorów szkół, edukatorów, aktywistów i naukowców z całej Polski.

Wykładowca Szkoły Edukacji podkreślał, że każdy może mieć wpływ na pozytywne zmiany w swoim edukacyjnym otoczeniu. Osoby wprowadzające małymi krokami istotne ulepszenia nazwał “dyskretnymi rewolucjonistami”, zawsze gotowymi do dokonania niewielkiej zmiany i przekonania do niej innych. Jak tego dokonują? Według Pawlickiego, na ten proces składa się pięć etapów:

  • Bycie w zgodzie ze sobą (czyli świadomość tego, w jaką szkołę wierzę i jaka musi być placówka, w której będę pracować jako nauczyciel. Właśnie w taką wiedzę – jak podkreślał Pawlicki – wyposażeni są absolwenci Szkoły Edukacji)
  • Przekształcanie zagrożeń w szanse
  • Uzyskiwanie wpływu dzięki negocjacjom
  • Korzystanie z małych zwycięstw
  • Organizowanie zbiorowego działania

„Nauczyciele powinni się od siebie uczyć, prowadzić szkołę otwartych drzwi, a dyrektor, choć nie może do tego zmusić, powinien powiedzieć: właśnie w to wierzę” – Aleksander Pawlicki

KEKS  z pestkami

Aleksander Pawlicki poprowadził również warsztat poświęcony tzw. KEKS-om, czyli kompetencjom emocjonalnym, komunikacyjnym i społecznym. Wyraził przekonanie, że rozwijanie tych umiejętności u dzieci przekłada się także na wyższe kompetencje akademickie, co potwierdzają międzynarodowe badania. Podkreślił jednak, że nie można zajmować się KEKS w oderwaniu od kontekstu nauczania, np. wdrażać pewne umiejętności na godzinie wychowawczej, a następnie całkowicie zapominać o nich na historii czy biologii. Pewne zadania czy przykłady kształtujące KEKS – tak zwane pestki – powinny się pojawiać przy najróżniejszych okazjach, na przykład pracy w grupie.

Jedna z uczestniczek warsztatu zwróciła z kolei uwagę na to, iż od wieków uczymy dzieci kontrolować emocje, co jest niemożliwe.

“Powinniśmy uczyć kontrolowania reakcji i rozładowywania emocji w konstruktywny, niekrzywdzący innych sposób” – uczestniczka warsztatów

Czy liczenie i czytanie może być przyjemnością?

Drugiego dnia kongresu dr Iwona Kołodziejek przeprowadziła warsztaty poświęcone najnowszym modelom czytania. Razem z uczestnikami starała się odpowiedzieć na pytania jak czytać z uczniami literaturę, by wyzwolić przyjemność lektury, by rozwijać umiejętność krytycznego myślenia i by ocalić w tym procesie zarówno czytelnika, jak i tekst. Wykładowczyni polonistycznej sztuki nauczania w SE zaprezentowała kilka strategii lektury, będących pomostem między czytaniem naturalnym i spontanicznym a profesjonalnym rozwojem czytelniczych kompetencji.

Z kolei nasz wykładowca dydaktyki matematyki Marcin Karpiński spotkał się z dyrektorami i nauczycielami w ramach warsztatu “Zadania w kawałkach”. Razem z nimi przetestował technikę pracy zespołowej, która angażuje wszystkich uczniów i gwarantuje aktywny udział w lekcji każdego z nich, a jednocześnie pozwala wspólnie rozwiązywać złożone zadania z matematyki.